Konto naszego Oddziału, na które można wpłacać składki członkowskie     BGŻ BNP Paribas S.A.    Nr 45 2030 0045 1110 0000 0409 7060.


Jesteś naszym
counter
gościem


Ciekawe strony
pzkzg

pzkbpk

www.pk-ukf.org.pl

www.spdxc.org

pga-zawody

los-sotkania

radio reaktywacja

www.qrz.com

www.om3kii.sk

www.sn0hq.org.pl/

www.pkrvg.org/

www.aprs.pl/

www.amsat.org

www.rbi.ampr.org

Historia Krótkofalarstwa w Okręgu Łódzkim


I. OKRES PRZEDWOJENNY (1925 – 1939)


1. PIERWSZE KROKI



Jest rzeczą bardzo trudną mówić o czasach, których się nie pamięta. Jednakże na podstawie dostępnych źródeł śmiało można stwierdzić, że początki krótkofalarstwa w Łodzi przypadają na rok 1925.
Nie można jednak rozpatrywać okoliczności powstania łódzkiego krótkofalarstwa w oderwaniu od historii krótkofalarstwa w Polsce. Należy stwierdzić, że niebagatelną rolę w tym zakresie spełniał dwutygodnik „Radio Amator" powstały z inicjatywy braci: Janusza i Stanisława Odyńców, którego pierwszy numer ukazał się we wrześniu 1924 roku. W piśmie tym zaczęto zamieszczać, początkowo co prawda dość nieśmiało, pierwsze informacje z zakresu krótkofalarstwa, w tym również o amatorskiej radiokomunikacji transatlantyckiej. Kolejne numery „Radio Amatora" przynoszą coraz więcej informacji z dziedziny krótkofalarskiej, a od połowy roku 1925 redakcja pisma obejmuje faktyczny patronat nad polskim krótkofalarstwem. Dzięki inicjatywie redakcji w kwietniu 1925 r delegacja polska bierze udział w pierwszym Międzynarodowym Kongresie Radioamatorów w Paryżu.
Na miejscu już okazało się, że zwołano go przede wszystkim w celu powołania do życia Międzynarodowej Unii Radioamatorów (International (Amateur Radio Union – w skrócie IARU).
Delegacja polska po wyjaśnieniu zaistniałych niejasności, przyłączyła się również do powstającej organizacji głosując za statutem IARU. Po powrocie do kraju postanowiono aktywizować nasze polskie krótkofalarstwo. W kolejnym numerze „Radio Amatora" ukazuje się apel redakcji, który nawołuje do zainteresowania się amatorską komunikacją krótkofalową, tworzenia klubów, nauką odbioru i nadawania znaków Morse'a oraz przystąpieniem do IARU.
Wprowadzona zostaje nowa rubryka: "Kronika fal krótkich", ukazują się pierwsze opisy i schematy urządzeń krótkofalowych, a redakcja rozpoczyna przydzielanie znaków wywoławczych (z prefiksem TP) dla pierwszych krótkofalowców. Warto dodać, że na przełomie 1925/1926 roku mieliśmy już w Polsce 33 amatorskie stacje nadawcze.
Rok 1926 przynosi dalszy wzrost liczby polskich krótkofalowców, co w prostej linii doprowadza do łączenia się krótkofalowców w stowarzyszenia. Powstają one przede wszystkim w dwu ośrodkach wykazujących wówczas największą aktywność: lwowskim i warszawskim.
We Lwowie powołany został w 1926 r. „Lwowski Klub Krótkofalowców" (LKK), a w Warszawie „Polski Klub Radionadawców" (PKR), którego nazwę w 1927 roku zmieniono na „Polski Klub Radio Nadawców (PKRN).
W roku 1928 powstaje kolejny już trzeci klub - Wileński Klub Krótkofalowców (WKK). Największą popularnością wśród polskich krótkofalowców cieszył się jednak Lwowski Klub Krótkofalowców, do którego masowo zaczęli przystępować krótkofalowcy z różnych miast polskich. Spowodowało to, że w czwartym kwartale 1928 r LKK stał się organizacją ogólnopolską licząc 71 stacji (nadawców). 30 września 1928 r LKK zgłasza swoje przystąpienie do IARU jako polska sekcja. Zgłoszenie to leżało nie rozpatrzone do 1930 r. Koniec roku 1928 przynosi jedno z ważniejszych wydarzeń dla polskiego krótkofalarstwa.
Walne Zgromadzenie Lwowskiego Klubu Krótkofalowców w dniu 16 grudnia 1928 r uchwaliło na podstawie § 2 statutu klubu wydawanie miesięcznika pod nazwą „Krótkofalowiec Polski" a jego pierwszym redaktorem został Stanisław Kozłowski (TPBB). Na wydanie pierwszego numeru (liczącego 16 stron) z datą 1 stycznia 1929 r potrzeba było redakcji „aż" jedenastu dni. „Krótkofalowiec Polski" wypełnił lukę powstałą po odsunięciu się braci Odyńców od działalności wydawniczej i zakończeniu wydawania „Radio Amatora". Wkrótce w Warszawie ukazuje się pismo „Krótkofalowiec" , jednak przy stosunkowo niewielkim stanie ilościowym polskiego krótkofalarstwa nie było realnych szans na wydawanie obu czasopism. Redakcje porozumiały się ze sobą i postanowiono wydawać tylko jeden miesięcznik wychodzący we Lwowie - "Krótkofalowiec Polski"



Czytając powyższy tekst zapytacie zapewne co mają przytoczone dotychczas informacje i fakty do powstania i rozwoju łódzkiego krótkofalarstwa.
Ano mają i to wiele.


Otóż 8 lutego 1930 r członkowie Lwowskiego Klubu Krótkofalowców z terenu Łodzi urządzili zebranie, w celu założenia własnego klubu. Na zebraniu tym wybrano komitet organizacyjny. Zatem przytoczoną datę można uznać za datę powstania zorganizowanego ruchu krótkofalowców na terenie Łodzi. Zwróciliście zapewne uwagę, że w 1930 roku w Łodzi musiało oddawać się krótkofalarskiemu hobby już co najmniej kilka, jeżeli nie kilkanaście osób, skoro podjęto decyzję o utworzeniu własnego klubu. Niestety, nie dotarłem do żadnych informacji umożliwiających identyfikację członków-założycieli łódzkiego klubu. Ale historia toczy się dalej i losy łódzkich krótkofalowców zostają wpisane w historię krótkofalarstwa polskiego.

2. POWSTANIE POLSKIEGO ZWIĄZKU KRÓTKOFALOWCÓW



Od grudnia 1928 roku zaczynają rodzić się myśli dotyczące stworzenia nowej ogólnopolskiej organizacji krótkofalowców. W okresie roku 1929 na łamach ukazującej się w Polsce prasy radiowej również na zebraniach istniejących klubów wiele dyskusji poświęconych jest rozważaniom nad kształtem i charakterem przyszłej organizacji. Zarząd Lwowskiego Klubu Krótkofalowców wydaje drukiem projekt Polskiego Związku Klubów Krótkofalowych a w dniach 14 i 15 czerwca 1929 r z inicjatywy i staraniem Instytutu Radiotechnicznego w Warszawie obraduje zjazd delegatów klubów krótkofalowych. Na zjeździe tym, pomimo iż nie miał on oficjalnego charakteru, po raz pierwszy omawiany był konkretny projekt utworzenia Polskiego Związku Krótkofalowców. W osiem miesięcy później w dniach 22-24 lutego 1930 r odbywa się pierwsze konstytuujące walne zgromadzenie Polskiego Związku Krótkofalowców. W zgromadzeniu uczestniczyło 150 delegatów, reprezentujących 352 głosy członków wszystkich istniejących wówczas klubów krótkofalarskich. Uchwalono statut PZK i wybrano pierwszy zarząd w składzie: prezes – prof. Groszkowski, wiceprezes – inż. Siennicki, członkowie – prof. Sokolcow i Cichowicz, ponadto po 2 delegatów z 5 klubów okręgowych. Komisariat Rządu na m. Warszawę wprowadził jednak do uchwalonego statutu PZK takie poprawki, że niektóre kluby odmówiły jego ratyfikacji, co stawiało pod znakiem zapytania istnienie PZK z prawnego punktu widzenia. Dopiero po targach i kompromisach walne zgromadzenie PZK w dniu 15 marca 1931 r przyjęło nowy statut jednogłośnie. Było to jednocześnie pierwsze zwyczajne walne zgromadzenie PZK, a zjazd z lutego 1930 r można uznać tylko za zebranie organizacyjne. Uznanie Polskiego Związku Krótkofalowców przez IARU nastąpiło dopiero w grudniu 1932 r po sprawdzeniu, że PZK naprawdę reprezentuje wszystkie polskie kluby i że ustały targi dotyczące statutu PZK. Do tego czasu Polskę od 15 sierpnia 1930 r. w IARU, dzięki osobistej interwencji d-ra Alberta Korna (W2AMM) reprezentował LKK.
Rozpoczyna się szybki rozwój krótkofalarstwa polskiego.


3. Historia kołem się toczy a zatem powrót do Łodzi


ROK 1930



Jak już wspomniałem w pierwszej części niniejszego opracowania w dniu 8 lutego 1930 roku w Łodzi powstał komitet organizacyjny lokalnego klubu krótkofalowców pod kierownictwem Tadeusza Palczyńskiego
( SP3CY, SP1BC). Komitet ten rozpoczął działalność jako Oddział Warszawskiego Okręgu PZK (PKRN) i działał aż do Walnego Zgromadzenia PZK w dniach 17 i 18 czerwca 1933 r.
W lutym 1930 roku w Łodzi firma Philips zorganizowała wystawę sprzętu produkowanego przez swoje zakłady. Skorzystali z tego faktu dwaj nadawcy łódzcy Tadeusz Palczyński SP3CY i nieznany z nazwiska SP3HA i zademonstrowali na niej wykonane przez siebie nadajniki. Była to bodajże
pierwsza publiczna prezentacja sprzętu amatorskiego w Łodzi

ROK 1933



Łódzki Oddział Okręgu Warszawskiego PZK zorganizował w dniach od 15 do 28 marca zawody wewnętrzne. Pierwsze miejsce przyznano Hugonowi Gildnerowi SP1DU z Łodzi. Pięciu pierwszych zawodników otrzymało nagrody rzeczowe. Natomiast w dniu 8 października ŁKRN zorganizował zawody nasłuchowe. Pierwsze miejsce zajął Mieczysław Łapiński SP1LM z Wilna.
W dniach od 17 do 30 grudnia 1933 r w I Międzynarodowych Zawodach PZK zorganizowanych przez Lwowski KK w konkurencji krajowej indywidualnej czwarte miejsce z ilością 3 960 punktów zajął Tadeusz Palczyński SP1BC, a miejsce piąte z ilością 3 904 punkty Hugon Gildner SP1DU. W tych samych zawodach w konkurencji klubowej Łódzki Klub Radio Nadawców zajął trzecie miejsce zdobywając 8 568 punktów. Warto dodać, że w zawodach brało udział blisko 1000 zawodników zagranicznych, z których sklasyfikowano 344 z 36 państw. Zawody te w zmienionej co prawda formie, rozgrywane są do dzisiaj i noszą obecnie nazwę SPDX Contest.
Na Walnym Zgromadzeniu Polskiego Związku Krótkofalowców w 1933 roku reprezentowanych było już 8 okręgów, w tym nowy okręg łódzki, który podczas obrad głosował już oddzielnie. Formalnie jednak ukonstytuowanie się Łódzkiego Klubu Radio Nadawców – bo taką on nazwę przyjął – nastąpiło dopiero na Walnym Zgromadzeniu ŁKRN w dniu 22 października 1933 r. Pierwszym Prezesem ŁKRN został wybrany wspomniany już wcześniej Tadeusz Palczyński SP1BC. Wg niepotwierdzonych informacji klub liczył wówczas 21 licencjonowanych nadawców.

ROK 1934



Drugie wewnętrzne zawody Łódzkiego Klubu Radio Nadawców miały miejsce w dniach od 1 do 30 marca 1934 r. Przeznaczone były dla nadawców i nasłuchowców. Przewidziano tym razem także udział krótkofalowców z innych klubów z oddzielną klasyfikacją. Z ŁKRN pierwsze miejsce zajął Hugon Gildner SP1DU, drugie Edward Kawczyński SP1DC (po wojnie SP8CK i SP5CK), a miejsce trzecie przypadło Tadeuszowi Palczyńskiemu SP1BC. Przyznano szereg nagród rzeczowych.
Jak donosi „Krótkofalowiec Polski" w swoim numerze 3/1934 sporo nowego dzieje się wśród krótkofalowców łódzkich. Tadeusz SP1BC pracuje regularnie w paśmie 40 metrowym, przeprowadzał też próby łączności z Warszawą przy wykorzystaniu pasma 80 m pracując wyłącznie na fonii. SP1PA „przerobił odbiornik na prąd zmienny", miał również szereg QSO. SP1DU pracował w nowych warunkach z dala od BCL, przebudował odbiornik typu 1-V-1 na zasilanie z sieci elektrycznej. Ponownie uruchamia swoją radiostację Edward SP1DC, a wcześniejszy PL 199 otrzymuje nową licencję ze znakiem SP1FR. SP1DB buduje odbiornik typu 0-V-1 przystosowując go do zasilania z sieci prądu przemiennego, pracuje aktywnie w paśmie 40 m, również szereg QSO nawiązuje SP1DJ.

ROK 1935



10 lutego 1935 r miało miejsce II Walne Zgromadzenie Łódzkiego Klubu Radio Nadawców. Prezesem ponownie wybrano Tadeusza Palczyńskiego SP1BC. W przeddzień obrad krótkofalowcy łódzcy uroczyście obchodzili rocznice pięciolecia krótkofalarstwa na terenie swojego miasta. Brak jest bliższych informacji jakie imprezy towarzyszyły wspomnianym obchodom. Wiemy natomiast, że rok 1935 jest rokiem nasilonych kursów na świadectwo uzdolnienia – tak, tak – takowe już istniało wprowadzone Ustawą z dnia 3 czerwca 1924 r o poczcie, telegrafie i telefonie (Dz. URP nr 58, poz. 584) oraz późniejszym rozporządzeniem Ministerstwa Przemysłu i Handlu z dnia 10 października 1924 r (Dz. URP nr 87), zmienione i zmodyfikowane Rozporządzeniem Ministra Poczt i Telegrafów z dnia 16 września 1932 r (Dz. URP z 29.11.1932 r) – oraz wykładów technicznych dla członków klubu na specjalne, zapotrzebowane tematy. Niektórzy krótkofalowcy rozpoczynają budowę amatorskiego odbiornika komunikacyjnego typu „single-signal" (z filtrem kwarcowym !!!) , skonstruowanego przez Jana Ziębińskiego SP1AR z przystosowaniem do części dostępnych na rynku polskim – korzystając z opisów umieszczonych w kolejnych, począwszy od lipcowego numeru „Krótkofalowca Polskiego".
W dniach od 8 do 22 grudnia odbyły się III Międzynarodowe Zawody PZK. Brało w nich udział 69 uczestników krajowych. I znów dali o sobie znać krótkofalowcy z Łodzi – trzecie miejsce z ilością 31 030 pkt. zdobył Edward Kawczyński SP1DC i w nagrodę otrzymał pentodę „acorn" 954. Zespołowo trzecie miejsce zajął Łódzki Klub Radio Nadawców, który uzyskał w łącznej punktacji 39 814 pkt.

ROK 1936



Kolejne trzecie już Walne Zgromadzenie ŁKRN ma miejsce w dniu 22 marca 1936 r, a Prezesem klubu ponownie zostaje Tadeusz Palczyński SP1BC. Kilka miesięcy później 15 września 1935 r obraduje nadzwyczajne Walne Zgromadzenie ŁKRN, które ma na celu uzupełnienie władz klubu, bez zmiany Prezesa. Klub liczy już ponad 30 członków. W dniach od 30 maja do 24 czerwca 1936 r w Kaliszu na wystawie LOPP, członkowie Łódzkiego Klubu Radio Nadawców urządzili stoisko krótkofalowe z 12 różnymi eksponatami w tym z urządzeniami nadawczymi i odbiorczymi przeznaczonymi do łączności amatorskiej. Wystawę zwiedziło ok. 10 000 osób. Kolejna wystawa radiowa, która miała, miejsce w Łodzi w dniach od 12 do 19 grudnia 1936 r urządzona została przez Polskie Radio, a Łódzki Klub Radio Nadawców miał na niej swoje własne stoisko z licznymi eksponatami.

ROK 1937



Rok 1937 zapisuje się w historii krótkofalarstwa łódzkiego jak również w historii krótkofalarstwa polskiego złotymi zgłoskami. Otóż młody łódzki DX-owiec, Roman Iżykowski SP1LP – późniejszy znak SP7HX – 13 lutego 1937 r w ciągu 6 minut odbiera w paśmie 14 MHz stacje z 6 kontynentów. Patrząc na to osiągnięcie nawet w obecnych czasach, korzystając z fabrycznego sprzętu powtórzenie takiego wyczynu jest dość trudne. Łódzki Klub Radio Nadawców pośredniczy w otrzymywaniu coraz częściej pojawiających się wydawnictw przeznaczonych dla krótkofalowców w tym „Krótkofalowca Polskiego" i broszurki wydanej przez Wileński KK pt. „Co każdy o krótkofalarstwie wiedzieć powinien". W 1937 r w ŁKRN rozwija się ruch ultrakrótkofalowy. Rezultatem tego są liczne urządzenia eksponowane później (w 1938r) na wystawie SKRK.

ROK 1938



W roku 1938 rozpoczyna pracę pod znakiem SP1IP stacja Łódzkiego Klubu Radio Nadawców. Oprócz nadawania komunikatów organizacyjnych, pracy w zawodach krótkofalarskich, nawiązywania łączności przez członków klubu służy również do szkolenia narybku krótkofalarskiego. Społeczny Komitet Radiofonizacji Kraju zorganizował w dniach od 29 stycznia do 14 lutego 1938 r wystawę radiową w Łodzi. I tu polskie krótkofalarstwo wystąpiło z odrębnym działem, zorganizowanym przez Łódzki Klub Radio Nadawców. Wystawa cieszyła się bardzo dużym powodzeniem a szczególną uwagę zwracały urządzenia eksponowane przez krótkofalowców.
2 lutego 1938 r odbyły się ogólnopolskie zawody krótkofalowe zorganizowane przez ŁKRN.
W zawodach brało udział 9 klubów i 72 nadawców orz 11 nasłuchowców. Pierwszych jedenastu nadawców i sześciu nasłuchowców otrzymało cenne nagrody rzeczowe. W dniach od 1 do 5 maja 1938 r odbyły się
V Międzynarodowe Zawody PZK. I znów sukces. Łódzki KRN zajmuje w klasyfikacji końcowej stacji polskich 2 miejsce uzyskując 230 151 punktów

ROK 1939



Kolejny 1939 r i kolejny sukces krótkofalarstwa łódzkiego. Na liście kandydatów do DXCC miesięcznik „QST" rejestruje drugą stację polską, a jest nią SP1LP. Na koniec 1939 r w tabeli DXCC Roman Iżykowski posiada 92 potwierdzone kraje. Roman miał ich więcej, ale długi cykl produkcyjny „QST" oraz wybuch wojny uniemożliwiły uaktualnienie wykazywanego przez DXCC stanu.

II. CZAS WOJNY IX.1939 - V. 1945



Zarządzenie Ministerstwa Poczt i Telegrafów z końca sierpnia 1939 r. ostro skrytykowana przez polskie władze wojskowe, polecało dokonać demontażu urządzeń nadawczych i zwrotu licencji. Dostosowała się do tego Zarządzenia większość krótkofalowców polskich, co w poważnym stopniu uniemożliwiło użycie ich radiostacji do celów polepszenia łączności podczas kampanii wrześniowej. Wkroczenie najeźdźców na teren Polski początkuje okres konfiskaty urządzeń radiowych podczas systematycznie przeprowadzanych u krótkofalowców rewizji. Trzeba stwierdzić, że w wielu przypadkach niektórzy krótkofalowcy niemieccy „pomagali" swoim władzom w tym procederze udostępniając dokładne adresy krótkofalowców polskich, z którymi przed okresem wojennym prowadzili łączności radiowe. Daje to początek działalności konspiracyjnej, a krótkofalowcy starają się ukryć możliwie duże ilości podzespołów, które w późniejszym okresie okupacji umożliwią im budowę urządzeń radiowych. Z ogólnie dostępnych źródeł wiemy, że wielu przedwojennych krótkofalowców podjęło akcję budowy urządzeń nadawczo-odbiorczych na potrzeby polskiego podziemia.
Z bardziej znanych można wymienić tutaj postać byłego Sekretarza Generalnego ZG PZK, Jana Pokorskiego SP1MR, który wraz z grupą krótkofalowców rozpoczął produkcję nadajników o mocy ok. 70-100 W, oraz Antoniego Zębika SP7LA (przedwojenny znak SP1ZA), który na zlecenie sztabu AK, przy pomocy licznych krótkofalowców dostarczających potrzebne podzespoły, buduje stację nadawczą znaną później pod nazwą „Błyskawica", która pracowała podczas Powstania Warszawskiego. Wielu z przedwojennych krótkofalowców trafiało do partyzantki, wielu znalazło się w polskich armiach formowanych na Zachodzie i na Wschodzie. Niestety nie znane są tutaj bliższe szczegóły. Historia milczy również o krótkofalowcach okręgu łódzkiego, to w dalszym ciągu „biała plama" naszej przeszłości.

W ostatnim okresie czasu trafiliśmy na pewien ślad. Znany zapewne wielu z Was, niestety nie żyjący już krótkofalowiec, człowiek o wielkim sercu i wychowawca wielu z nas Kolega Teodor Źródelny SP7GI, podczas wojny pełnił obowiązki radiotelegrafisty w Armii Krajowej. Tę informację uzyskaliśmy od córki Kolegi Teodora i myślimy, że w tej sprawie będziemy mogli przekazać Wam jeszcze dodatkowe informacje. Niewiele też wiemy o działalności w okresie wojennym prowadzonej przez innego znanego krótkofalowca łódzkiego Kolegi Romana Iżykowskiego SP7HX. W tym przypadku również oczekujemy na informacje.

III. OKRES POWOJENNY – ODRODZENIE

KRÓTKOFALARSTWA POLSKIEGO



Znamienną datę w tym okresie stanowi 13 października 1946 roku. W tym właśnie dniu dochodzi do pierwszego po okresie wojennym spotkania organizacyjnego 24 członków – założycieli, którzy omawiają statut Polskiego Związku Krótkofalowców, przedstawiony przez kol. Musiałowicza. Wybrany zostaje zarząd organizacyjny w 5-cio osobowym składzie, a jego przewodniczącym zostaje mjr. Rościsław Ksionda
(ex SP2RC). Głównym celem zarządu jest doprowadzenie do wznowienia działalności PZK, rozpoczęcie starań o licencje dla nadawców, oraz zorganizowanie oddziałów PZK na terenie kraju. Na dzień 22 maja 1947 roku zostaje zwołany ogólnopolski zjazd delegatów, na którym wybrano właściwy zarząd, mianujący się dalej Komitetem Organizacyjnym. Jego skład pozostaje bez zmian. W dniu 1 lutego 1948 roku na kolejnym II Walnym Zjeździe PZK wybrany zostaje nowy, uznawany oficjalnie za pierwszy powojenny Zarząd Polskiego Związku Krótkofalowców. W tym okresie czasu sieć terenowa związku składa się już z 7 Oddziałów, w następujących miastach: Warszawa, Łódź, Kraków, Częstochowa, Katowice, Bydgoszcz i Poznań. Jednocześnie uczestnicy obrad dokonują obowiązującego do dnia dzisiejszego podziału kraju na 9 okręgów wywoławczych (ówcześnie wg klucza: po dwa województwa na każdy okręg).

Niewiele napisałem o zorganizowanych formach działalności krótkofalowców łódzkich po bolesnych dla wielu ciężkich latach wojny. Z ustnych przekazów i opowiadań nestorów krótkofalarstwa łódzkiego można jednak wysnuć mglisty jeszcze czasami, obraz w działalności naszych krótkofalowców. A w świetle zebranych informacji wyglądał on mniej więcej tak.

W końcu 1948 roku wokół inż. Jana Zimowskiego (SP7LW), który to pełnił funkcję dyrektora technicznego Zarządu Okręgowego Radiofonizacji Kraju w Łodzi, zaczęła skupiać się grupa „starych", przedwojennych krótkofalowców. Powoli zaczęli do nich dołączać również i młodzi adepci krótkofalarstwa Początkowo, wobec braku form organizacyjnych odradzającego się Polskiego Związku Krótkofalowców, w gabinecie dyrektorskim mieszczącym się przy Al. Kościuszki 40 w Łodzi, zaczęli zbierać się miłośnicy krótkofalarstwa, aby pobierać lekcje radiotechniki, uczyć się telegrafii i nawiązywania łączności. Takie spotkania miały miejsce również w 1949 roku i doprowadziły do powołania przez poważnie traktujących swoje hobby, Oddziału PZK w Łodzi.

W dniu 15.02.1949 roku ma miejsce Walne Zebranie, na którym dochodzi do wyboru władz Łódzkiego Oddziału PZK. Prezesem zostaje Jan Zimowski, skarbnikiem Jan Kopiel. O podziale funkcji wśród innych członków Zarządu informacji brak. O bliższej działalności Oddziału również brak informacji chociaż w oficjalnym biuletynie Oddziału o nazwie „SP-Q" wydawanym w formie powielaczowej, możemy przeczytać m.in.: „Rok ubiegły (1949 - przyp. Autora) minął pod znakiem krystalizowania się organizacyjnego. Mimo ogromnych trudności lokalowych i technicznych oraz zajęć zawodowych naszych „hams" odbyło się kilka zebrań Zarządu Oddziału oraz zebrań ogólnych, na których omówiono najpilniejsze zadania stojące przed naszą organizacją. Uruchomiono kurs teoretyczny i praktyczny dla 18 kandydatów na świadectwo uzdolnienia, przesłano 3 wnioski na licencje nadawcze, które czekają realizacji. Okres wakacyj i urlopów zahamował częściowo pracę, później brak lokalu również uniemożliwił dalsze systematyczne zebrania." Jak widać z przytoczonego fragmentu dzisiejsza działalność Oddziału w sferze organizacyjnej niewiele odbiega od spraw i problemów, no może poza otrzymywaniem licencji, od spraw z którymi borykali się nasi poprzednicy.

Nadchodzi nowy 1950 rok. Już w pierwszych dniach stycznia (9.01.) poszerzony Zarząd Oddziału organizuje zebranie, w którym uczestniczy wielu znanych nam i obecnie krótkofalowców. Są wśród nich: Zimowski, Kopiel, Źródelny, Śledziński, Bielecki, Bieńkowski, Gudejka, Klima. Myślę, że warto te nazwiska zapamiętać, bo to właśnie ci ludzie tworzą podwaliny powojennej historii Łódzkiego Oddziału PZK.

Niestety nowy rok przynosi i nowe kłopoty. Polskie Radio zajmuje lokal, w którym dotychczas odbywały się spotkania i szkolenia. Trwają poszukiwania podobnego na Politechnice Łódzkiej i jednocześnie w innych instytucjach łódzkich. Do tego zaczynają występować problemy organizacyjne, związane z opieszałym działaniem Zarządu Głównego ( i niech ktoś powie, że historia nie lubi powtarzać się).


Sytuacja ta groziła nawet rozwiązaniem się Oddziału, do czego na szczęście nie doszło. Wspomniane zebranie przynosi nową jakość w pracy Zarządu i przynosi nadzieję na lepsze jutro. Planowane jest rozpoczęcie kolejnego kursu dla adeptów krótkofalarstwa. Prezes Oddziału Jan Zimowski zobowiązuje się poprowadzić jego część teoretyczną, a Teodor Źródelny część praktyczną z „nauką nadawania" włącznie. Kurs zostaje rozpropagowany wśród młodzieży licealnej i studentów Politechniki Łódzkiej. Jednocześnie Biuletyn ŁO PZK zostaje odpłatnie, w ilości ok. 100 egz. dostarczany wszystkim członkom Oddziału oraz do wspomnianych już szkół. W początkach roku Oddział organizuje „Zawody nasłuchowe", a zajęcie czołowych miejsc nagradzane jest lampami radiowymi i innymi akcesoriami niezbędnymi do budowy własnych urządzeń radiowych. Zacieśnia się również współpraca Oddziału z Oddziałem Krakowskim, który dostarcza do Łodzi lokalny biuletyn. Pomaga on również w druku kart QSL (dla ciekawości druk 500 szt. kart to wydatek ok. 1000 zł).

Marzec 1950 roku przynosi kolejne zebranie Oddziału liczącego już 33 członków i ma na celu wyłonienie nowego Zarządu Łódzkiego Oddziału, jak również delegatów na Zjazd Krajowy. W zebraniu uczestniczyło 13 członków, którzy wybrali nowy Zarząd w skład którego weszli: Kol. Zimowski, Bieńkowski i Bielecki. Delegatami na Zjazd Krajowy wybrani zostali Kol. Zimowski i Iżykowski, zastępcą został Kol. Bieńkowski. W skład Komisji Rewizyjnej wybrano tylko Kol. Gadzinowskiego zastrzegając sobie możliwość uzupełnienia składu Komisji o jeszcze jedną osobę.

W dalszym ciągu olbrzymią bolączkę w prawidłowej działalności stanowi bardzo długie oczekiwanie na licencję. Mimo iż Oddział zgłosił wiele wniosków, licencji ciągle brak. Natomiast na członkach Oddziału dalej ciąży obowiązek dostarczania comiesięcznych wykazów przeprowadzonych nasłuchów lub kart QSL potwierdzających je. Ukazuje się kolejny już numer biuletynu, w którym pojawia się część techniczna, służąca pomocą przy obliczaniu obwodów rezonansowych i linii zasilających anteny, omawiająca praktyczną budowę filtru wąsko-przepustowego do radiostacji. Jednocześnie Zarządowi udaje się pozyskać możliwość korzystania z lokalu w Polskim Radio. Wydaje się, że sytuacja tak w łódzkim jak i w pozostałych Oddziałach w kraju zaczyna się powoli klarować i rozwijać w pożądanym dla Polskiego Związku Krótkofalowców kierunku. Nikt nie przeczuwa zbliżającej się burzy, która zniweczy dotychczasową działalność i dorobek Związku.

Ten „czarny dzień" to 22 lipca 1950 roku. Ślepy pęd do centralizacji, doprowadza do zjednoczenia w tym dniu trzech organizacji: Towarzystwa Przyjaciół Żołnierza, Towarzystwa Przyjaciół ORMO i Polskiego Związku Krótkofalowców w „dziwoląg" nazwany Ligą Przyjaciół Żołnierza. Ale tą sprawą zajmiemy się w dalszej części naszej historii.

cdn. JUREK SP7CBG
Nasi członkowie
Warto zajrzeć
cqdl
Krótkofalowiec